poniedziałek, 3 października 2016
grzywka
I tak co kilka miesięcy.
Zabierzcie znudzonej kobiecie ostre narzędzia sprzed nosa.
Wypadałoby napisać ogłoszenie parafialne, iż będę na Japaniconie
Oczywiście w formie zwiedzającej, nie prelegującej, toteż nie ma pewności, gdzie i kiedy będę się znajdować.
Więc jeśli ktoś chciałby się spotkać, to oczywiście może mnie łapać gdzieś na korytarzu, ale pewniakiem będzie się konkretnie wcześniej umawiać, bo zdarza mi się ginąć gdzieś w akcji.
Od razu mówię, że nie idę nigdzie na żadne piwo za szkołę, bo potem pokaz Cosplay przegapiam! xd
No.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Też mam grzywkę, znajomi musieli się przyzwyczajać :D
OdpowiedzUsuńMam tak samo
OdpowiedzUsuńhttp://revvrysuje.blogspot.com/2016/08/timeline.html#comment-form <- Ej, zrób coś takiego, proszę! Albo ogólne podsumowanie życia, jak u Żaby było kiedyś... Masz śliczną kreskę, jak znajdziesz czas, to wiesz...:3
OdpowiedzUsuńWpadłam na ten pomysł już 3 lata temu ;) Nawet naszkicowałam i oczywiście tego nie skończyłam (dziś musiałabym dorysować kolejne postacie :D ). Niestety aktualnie jestem obrażona na rysowanie - nie chcę, nie lubię, nie umiem i nie wiem kiedy mi minie.
Usuń