środa, 13 sierpnia 2014

Sailor Moon Crystal

Dziś się trochę rozpiszę.

Kto mnie zna ten wie, że ze wszystkich serii na świecie najbardziej kocham Sailorki. To od nich zaczęła się moja przygoda z anime i rysowaniem, kocham twórczość Naoko Takeuchi, Sailor Moon uważam za wielki klasyk i źródło mojej inspiracji i serce me krwawi, gdy widzę tę nową serię.
Nie widzieliście jeszcze odnowionych sailorek po 20tu latach? Nie oglądajcie. Widzieliście? A więc mam nadzieję, iż podzielacie moje zdanie. Że WIDZICIE TO. Borze leśny, czy ty to widzisz...


piątek, 8 sierpnia 2014

Piotrek i Kubuś

Mamy swoją ulubioną grę towarzyską, która polega na tym, że każdy zapisuje na kartce odpowiedź na jedno z pytań:
Kto? Z kim? Co robią? Gdzie? Dlaczego?
- po czym odczytuje się wynik wspólnej kombinacji. Nazwę to roboczo "Crazy Story" :) Gra ta jest idealna na imprezach, w pociągu, w plenerze.
Zagraliśmy w nią na woodstocku wraz z Markiem, Revv, Kretem, Wrathem i Marcinem. Postanowiliśmy zwizualizować jedno z wyników i oto co nam wyszło:

"Piotr Rogucki i Kubuś Puchatek programują w czystym toi toiu, 
bo Bóg im tak kazał"


Jeśli ktoś chce wiedzieć, jak do tego doszło zapraszam do Wratha --> klik
Kto by przypuszczał, że rysowanie takich głupot będzie tak przyjemne i relaksujące ^ ^

Zdarza się czasem, że rysujemy na imprezach co ciekawsze wyniki gry, mam kilka starych ilustracji, może kiedyś wrzucę któreś absurdy :)

wtorek, 5 sierpnia 2014

tłumstock


Fajnie było, ale więcej już nie pojadę (:

Za dużo hołoty zaczęło przyjeżdżać na woodstock, wszędzie chamstwo, dresy i najebane małolaty, to nie jest wood jaki pamiętam. Już pierwszej nocy ukradli nam flagę "Przybywamy z internetu". Ludzie potrafili włazić do naszego obozu tylko po to, by zniszczyć nam dekoracje i pójść. W samochodach puszczali disco polo "Aleksadra" i Jeden Osiem L - czyli moje dwa znienawidzone gatunki. Nawet Niemcy rozbici obok nas byli milsi niż Polacy. No i kolejstock, czyli kolejki do wszystkiego: do toiów, kranów, lidla, papierosów, do powietrza, do wszystkiego. Jak żyć? Nic mnie bardziej nie irytuje jak przejście 100m w ciągu godziny bo tłum. Który nie idzie. Za dużo ludzi. Przecież ja nienawidzę ludzi. Z roku na rok jest coraz gorzej.
Ostatniego dnia byliśmy juz tak poirytowani, że pojechaliśmy nad jezioro i szczerze mówiąc bawiłam się lepiej niż na polu.



Oczywiście spotkało się parę pozytywnych osób, które ratowały nastrój i klimat, jednak było ich stanowczo za mało, bym miała ochotę tłoczyć się tam za rok.

sobota, 26 lipca 2014

packing


Od roku człowiek wie, że pojedzie na Woodstock, ale i tak wszystko spakuje na ostatnią chwilę. I tak co roku .___.

piątek, 18 lipca 2014

it's ok


Gdy kończą ci się pomysły na komiks - spraw sobie kota. Przyniesie milion inspiracji.

Podobny komiks powstał rok temu --> klik
Cóż, historia lubi się powtarzać :P