Żeby nie było - Ja nic do Słupska nie mam :P ale do mew owszem. Jak ja ich nie cierpię. Jeszcze mewę Śmieszkę jakoś zniosę, ale te wielkie bydlaki to bym wybiła. Potrafią nawet żarcie studentom z akademickiego okna zakosić. I mordę drą. Minusy mieszkania nad morzem.

