Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Isia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Isia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 grudnia 2018

poniedziałek, 22 stycznia 2018

poniedziałek, 9 października 2017

sobota, 25 czerwca 2016

piątek, 18 września 2015

garstka



Ale jak to się mówi - liczy się jakość, nie ilość.

piątek, 24 lipca 2015

ogr


Pozwoliłam moim włosom odpocząć trochę od farbowania i nacieszyć się naturalnym kolorem. Jednak jakiekolwiek próby zmienienia fryzury nie przynoszą pozytywnych rezultatów  .___.

niedziela, 5 lipca 2015

marność


Marność nad marnościami i wszystko marność.
Nie ma słońca, nie ma pracy, nie ma zdrowia, tylko marność.

poniedziałek, 25 maja 2015

zgnieciona kaczka



Na przyjaciółkę zawsze można liczyć </3

środa, 20 maja 2015

Poradnik Zacieszu - krok 1

Połowa ludzi imprezuje na Juwenaliach, druga połowa ciśnie w nowego Wiedźmina, a ja tworzę swój Poradnik Uśmiechu.


sobota, 4 kwietnia 2015

How I met Weron

(klik)






Dziś moja kumpela, Werona ma urodziny, a jako, że zaraz nam styknie 10 lat przyjaźni uznałam, że miło będzie wspomnieć w jaki mniej więcej sposób się poznałyśmy :)
To były czasy, kiedy mało kto miał radio z odtwarzaczem CD :D

Wszystkiego najlepszego stara dupo, witaj w klubie ludzi rozpoczynających drugie ćwierć wieku :P

wtorek, 10 marca 2015

wtorek, 16 grudnia 2014

ułuda



Ci, którzy są zadowoleni ze swojego życia i ci, których nie obchodzi opinia innych ludzi nie mają z takim czymś problemu. Ale są też osoby, które się wszystkim (wbrew pozorom!) przejmują. Są jeszcze tacy, którzy narzekają na swój żywot i nic z tym nie robią, ale to już inna bajka.

Czy ktoś wśród obecnych również boi się wychodzenia do ludzi, czy tylko my dwie takie ułomne jesteśmy?

wtorek, 5 sierpnia 2014

tłumstock


Fajnie było, ale więcej już nie pojadę (:

Za dużo hołoty zaczęło przyjeżdżać na woodstock, wszędzie chamstwo, dresy i najebane małolaty, to nie jest wood jaki pamiętam. Już pierwszej nocy ukradli nam flagę "Przybywamy z internetu". Ludzie potrafili włazić do naszego obozu tylko po to, by zniszczyć nam dekoracje i pójść. W samochodach puszczali disco polo "Aleksadra" i Jeden Osiem L - czyli moje dwa znienawidzone gatunki. Nawet Niemcy rozbici obok nas byli milsi niż Polacy. No i kolejstock, czyli kolejki do wszystkiego: do toiów, kranów, lidla, papierosów, do powietrza, do wszystkiego. Jak żyć? Nic mnie bardziej nie irytuje jak przejście 100m w ciągu godziny bo tłum. Który nie idzie. Za dużo ludzi. Przecież ja nienawidzę ludzi. Z roku na rok jest coraz gorzej.
Ostatniego dnia byliśmy juz tak poirytowani, że pojechaliśmy nad jezioro i szczerze mówiąc bawiłam się lepiej niż na polu.



Oczywiście spotkało się parę pozytywnych osób, które ratowały nastrój i klimat, jednak było ich stanowczo za mało, bym miała ochotę tłoczyć się tam za rok.

środa, 16 lipca 2014

chmura smole się oprze



Bo kto powiedział, że w lato nie można mieć depresji?

Za 2 tygodnie woodstock, a ja taka nieogarnięta :<