Komiks oczywiście oparty na faktach autentycznych, obrazujący jak bardzo przybijający, a zarazem inspirujący potrafi być pub dla hipsterów. Wchodzisz do takiego ze smętami lecącymi z głośników, widzisz jakiś chłam na ścianach, ludzi grających z nudów w Jenga i od razu łapie Cię dół. Aż się nawet pić nie chce.
Tak mało dobrych pubów.
Nic tylko park.

