Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choroba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choroba. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 października 2021

wtorek, 16 czerwca 2015

wirus


Żodyn nie ustrzeże się od wiosennego wirusa. ŻODYN.


Nie umiem rysować, gdy jestem chora. Ostatnio w ogóle mam wrażenie, że już nie umiem rysować. Nie sprawia mi to takiej radości jak kiedyś.
Chyba się wypalam. 

środa, 16 kwietnia 2014

eliksir



Jest to druga - zaraz po mleku z miodem i czosnkiem - najobrzydliwsza mikstura jaką piłam :D Nie wiem czy cholerstwo pomogło, bo faszerowałam się czym dało ("Hmm przeterminowane tabletki... ale nie mam innych... Eee tam, raz się umiera! YOLO!") i w sumie już jestem zdrowa :) Ale po tej imbirowej kuracji już nigdy w życiu nie tknę Gingersa.

piątek, 11 kwietnia 2014

katarnik




Tak właśnie wyobraziłam sobie dlaczego nos się zapycha, gdy się człowiek kładzie - że w nosie siedzą takie małe katarniki i robią choremu na złość. O ironio, w czasie choroby powinno się jak najwięcej spać. Ciekawe tylko JAK. Tak więc całe noce spędzałam siedząc i smarkając co 5 minut, bo przynajmniej wtedy mogłam jakoś oddychać. Podczas kataru największym szczęściem jest przynajmniej jedna, mała dziurka odetkana :P