poniedziałek, 9 października 2017

orzeszki



Dziura na dziurze, termin za terminem, kasa za kasą.

Trochę krzywe, ale jest.

Spontanicznie, nieplanowo postanowiłam coś wrzucić.
Weszłam na swojego bloga i na stronie głównej ujrzałam datę wstawienia ostatniego komiksu.
Nie sądziłam, że to aż ponad 4 miesiące...

2 komentarze:

  1. Ja przez to wszystko zapomniałam kiedy ostatni raz jedzenie orzeszków sprawiało przyjemność xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Pffff... *otwiera kolejną butelkę coli* :D
    Just kidding, sam muszę się wybrać, bo mi je*ne zęby "mądrości" (no w ch... mądre...) zaczynają świrować.

    Pozdrówka + wytrzymałości u sadysty ;)
    ~Glif

    OdpowiedzUsuń

Aby dodać komentarz, wybierz:
nazwa/adres url, wpisz imię i treść komentarza :)