środa, 19 marca 2014

inżynier od zaraz


W piękny, deszczowy niedzielny poranek mój złom odmówił posłuszeństwa. Dokładnie wtedy, gdy zależało nam na czasie i mieliśmy zamiar spędzić cały dzień przed kompem. Złośliwość losu. Ale bohater odcinka - Rysiu - pomimo przeciwnościom losu spisał się na medal. Jak? Dowiecie się później ;)

Komiks będzie dłuższy, ale wiem, że teraz nie zdążę zrobić go całego, więc ciąg dalszy będzie jakoś po konwencie.

11 komentarzy:

  1. "Kochanie laptop coś świruje" jako zapowiedź lapokalipsy. Skądś to znam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Próbowałaś wyłączyć i włączyć? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po włączeniu właśnie zaczął się dramat...

      Usuń
  3. Ha ha Rysiek w komiksie, świat oszalał:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ludzie ogarniący kompy to moim zdaniem ludzie, którzy przetrwają każdą apokalipsę @__@ mnie też ostatnio pan inżynier poratował kiedy już czułam się jak Cast Away bez intenteru...

    OdpowiedzUsuń
  5. Tobie też...? *bro fist*
    W moim padła płyta główna, to możesz sobie wyobrazić, jaki mega-zawał serca mnie spotkał. Ale na całe szczęście straciłem tylko i wyłącznie zakładki w przeglądarce (zapobiegliwe zrobienie kopii zapasowej systemu miesiąc temu było najlepszym posunięciem w historii. Szkoda, że kopia systemu wywaliła z siebie kilka tonę zakładek "bo error ogniolis, sory stary").

    ~pozdro z racji wspólnych cierpień!
    Glif

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to była prawdopodobnie wina jakiegoś spięcia. A kopia zapasowa robi mi się co tydzień, nie wiem jak ją wyłączyć, bo mojego dysku nie stać na miejsce dla kopii zapasowej :<

      Usuń
  6. Sorry że tak po chamsku i nie na temat, ale jest pilne info od firmy Firebird, która robiła m.in. kubki z Chatą, Barwami i Kiciputkiem - w niedzielę okradziono ich stanowisko i zabrano całą gotówkę z Pyrkonu. Kto był i ma jakiekolwiek informacje niech pomoże organizatorom.

    https://www.facebook.com/firebirdonline

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam w niedzielę na targach, ale nic nie widziałam - przy takich tłumach jest raczej niemożliwe dostrzec takie zdarzenie...

      Usuń
  7. Wszyscy będący przeciwko szwankującym komputerom - łączmy się!
    Mój też padł przy Fullmetal'u... Może to Ed tak działa na elektronikę? O_o xD
    Największa przykrość była taka, że mój się schrzanił przy ostatnich dziesięciu odcinkach... GOD WHY!?

    A gdyby ktoś, coś, to mam dla Was trochu fafników z FMA... ^^ ;p
    aravaena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Aby dodać komentarz, wybierz:
nazwa/adres url, wpisz imię i treść komentarza :)